Wywiad z ojcem Łukaszem Buksa OFM

Gabi: Szczęść Boże. W swojej konferencji mówił ojciec o „strażnikach grafiku”. Ojciec również jest człowiekiem zapracowanym, mającym dużo obowiązków. Jak realizuje ojciec w swojej codzienności powołanie do miłosierdzia?

Łukasz: Najpiękniejszy gest, najpiękniejszy dar, który mogę dać młodym, to po prostu poświęcić im swój czas. Wówczas jeszcze bardziej wzrasta w nas postawa miłosierdzia, postawa dzielenia się miłością, którą mamy.

Gabi: Jak było z ojca powołaniem do życia zakonnego? Jak było z życiowymi wyborami, z  wsłuchiwaniem się w głos Boga?

Łukasz: To Bóg wybiera, a wybiera z przeróżnych środowisk, miejsc, powołuje w najróżniejszych okolicznościach. Osobiście zastanawiałem się, czy swoje życie kapłańskie realizować jako franciszkanin, czy jako dominikanin. Było to związane z jednej strony z muzyką, a z drugiej z pracą z młodzieżą. Zawsze marzyłem o tym, by w zakonie pomagać drugiemu człowiekowi, bądź poprzez muzykę, bądź poprzez dawanie Chrystusa jako franciszkanin. Z moim powołaniem było naprawdę przeróżnie. Byłem daleko od Kościoła, mimo że pozostawałem w Kościele. Potrafiłem stać w kościele opartym o drzwi i słuchać muzyki ze słuchawek. Kiedy wróciłem do domu, mama pytała mnie, o czym było kazanie, odpowiadałem jej: „Nie kazałaś mi słuchać kazania, kazałaś mi być w kościele. Byłem w kościele? Byłem. Widzieli mnie? Widzieli. Więc w czym problem?” W końcu jednak zadałem sobie pytanie, po co udajesz kogoś, kim nie jesteś? Po co dostosowujesz się do wizji człowieczeństwa, którą kreuje inny człowiek? To nie ma sensu. Dlatego tym bardziej stwierdzam, że jeśli chcesz właściwie przeżywać swoje powołanie, to nie bój się być wybranym przez Pana Boga.

Gabi: A jak to jest u ojca z muzyką, z pomysłami na płytę, z realizacją? Czy to z marzeń, czy z pragnienia podzielenia się Chrystusem z innymi?

Łukasz: Kiedyś jeden z braci zapytał mnie, dlaczego tyle zajmuję się muzyką? Odpowiedziałem mu, że skoro dostałem ten dar od Pana Boga, to chcę go rozwinąć do granic możliwości. Kiedy stanę przed Bogiem na Sądzie Ostatecznym, to co powiem, że nie rozwinąłem otrzymanego darmo talentu? Stąd pomysł, aby pojawiła się płyta uwielbieniowa, płyta z pieśniami pasyjnymi, z kolędami. Wtedy też pojawiło się pragnienie, aby napisać teksty i muzykę dla młodych ludzi, ale taką muzykę, którą słyszą w mediach mainstreamowych, lecz z przesłaniem Ewangelicznym. Nie było to łatwe, bo trudno jest tak ująć wartości, którymi żyjemy, by przekazać je ludziom. A jednak Pan Bóg pobłogosławił. Jest już przygotowywany materiał na kolejną produkcję. Jednak wszystko w swoim czasie. Zdradzę tylko, że na wiosnę będzie singiel, który będzie promował nową płytę pt.: „Ślad”, nawiązującą do słów papieża Franciszka z sobotniej konferencji z ŚDM o zejściu z kanapy. Mogę jeszcze dodać, że tekst napisał papież Franciszek i o. Łukasz Buksa.

Gabi: Opowie ojciec jeszcze, jak młodzież reaguje na ojca muzykę, twórczość, charyzmę?

Łukasz: Zobaczycie na koncercie. Myślę, że dobrze. Muzyka która tu powstaje, to nie tylko wymysł moich pragnień. Powstała ona głównie na potrzeby konferencji, którą ułożyłem, a także na wezwanie papieża Franciszka, kiedy ogłosił Rok Życia Konsekrowanego, gdy zwrócił się do konsekrowanych: „wyjdźcie z klasztorów i idźcie obudzić świat”. Stąd też tytuł akcji która powstała: „Obudź się, możesz więcej” oraz płyta: „Możesz więcej”, czyli cały duży projekt, z którym dziś jeździmy po szkołach i ewangelizujemy. Żartuję, że to wchodzenie do jaskini lwa, ale się nie boimy, bo idziemy z Panem Jezusem.

Gabi: Rada dla młody ludzi na Nowy Rok?

Łukasz: Bądź sobą i rusz się z kanapy.

Gabi: Dziękuję z wywiad.

Duszpasterstwo

Duszpasterstwo

W Domu Pielgrzyma działa duszpasterstwo młodzieży, organizujące szereg spotkań o charakterze rekolekcyjnym.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *